Nieśmiertelny.

by Mateusz Jagiełło

supported by
composerKJC
composerKJC thumbnail
composerKJC A great journey with fantastic vocals. Heavy but well written. A gem. Favorite track: Modlitwa Ojca cz.1.
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      15 PLN  or more

     

  • Compact Disc (CD) + Digital Album

    "Nieśmiertelny." CD in the jewel case with artwork and booklet by Mateusz Jagiełło.

    Includes unlimited streaming of Nieśmiertelny. via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    ships out within 3 days

      20 PLN or more 

     

  • Compact Disc (CD) + Digital Album

    Nieśmiertelny. in jewel case with artwork and booklet by Mateusz Jagiełło. Second CD includes instrumental versions.

    Includes unlimited streaming of Nieśmiertelny. via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    ships out within 3 days

      25 PLN or more 

     

1.
2.
3.
09:56
4.
5.
6.
10:15
7.
05:27
8.

credits

released September 5, 2016

tags

license

all rights reserved

about

Mateusz Jagiełło Lowicz, Poland

One man project. I am a composer, multi-instrumentalist, vocalist, producer from Poland.

contact / help

Contact Mateusz Jagiełło

Streaming and
Download help

Track Name: Rozdarte Niebiosa
(instrumental)
Track Name: Modlitwa Ojca cz.1
Ojcze nasz, racz obdarzyć siłą mnie
Abym swoim życiem uczył dziecko swe
Wskaż odpowiednie słowa, by dziecina ta
Nie przechodziła tego, co ja

Niech miłość zwycięży całe zło
Oświetlając drogę, pokazując tor
Niechaj ścieżka jego wiedzie tam
Do twego królestwa bram

Usłyszże mój głos
Odmień jego los
Daj siłę by iść
Przez życie jak ojciec i syn
Aniele, chroń go przed złym

Usłyszże mój głos
Odmień jego los
Daj siłę by iść
Syn narodził mi się dziś
Track Name: Ucieczka
[OJCIEC]

Boję się

Drogi donikąd zalane przez mrok
Wystarczy jeden niewłaściwy krok
Zdeptana godność
W agonii krzyk
W ostatniej chwili straceniec chce żyć

Trzymaj się, synu, oświetlonych dróg
Kroczący inną drogą to twój wróg
Odkryjesz rychło lekceważąc mnie
Jak w mroku łatwo jest utopić się

By o Twą przyszłość już nie martwić się
Tatuś za rękę zaprowadzi Cię
Czasu nie możesz na uciechy mieć
Pracuj lub skończysz jako zwykły śmieć

[SYN]

Dorosłem już
Nade mną anioł stróż
To ostatni dzień
Ostatnia noc
Ojcze,
Usłysz mój głos
Odmienię swój los
Wylecieć z gniazda czas już

Boję się

Dorosłem już
Nade mną anioł stróż
To ostatni dzień
Ostatnia noc
Ojcze,
Usłysz mój głos
Odmienię swój los
Wylecieć z gniazda czas już

Gdy nie mogę myśleć
Gdy nie mogę spać
Gdy jestem samotny
Choć nie jestem sam
Pod jarzmem wymogów
Utknąłem ja
Umieram zduszony każdego dnia

Nie mogę myśleć
Nie mogę spać
Z domu ucieczka
Jedyny plan
Ojcze,
Usłysz mój głos
Odmienię swój los
To był Twój ostatni
zadany mi cios

Ciszy dźwięk potęguje lęk
rozrywający mnie od środka
Ma przyszłość spowita gęstą mgłą

Zduszę ten lęk i uwolnię się
z żelaznego uścisku
Ten pierwszy w życiu raz
będę sam

Dorosłem już
Nade mną anioł stróż
To ostatni dzień
Ostatnia noc tutaj
Usłysz mój głos
Odmienię swój los
Wylecieć z gniazda czas już

Gdy nie mogę myśleć
Gdy nie mogę spać
Gdy jestem samotny
Choć nie jestem sam
Pod jarzmem wymogów
Utknąłem ja
Umieram stłamszony każdego dnia

Nie mogę myśleć
Nie mogę spać
Z domu ucieczka
Jedyny plan
Ojcze,
Usłysz mój głos
Odmienię swój los
To był Twój ostatni
zadany mi cios

Ciszy dźwięk potęguje lęk
rozrywający mnie od środka
Ma przyszłość spowita gęstą mgłą

Zduszę ten lęk i uwolnię się
z żelaznego uścisku
Ten pierwszy w życiu raz
będę sam

Spójrz
Mamusiu spójrz
Twój syn dorósł już
Dlaczego odeszłaś ?
Potrzebuję Ciebie wciąż

Usłyszże mój głos
Odmieńże mój los
Daj siłę by iść
Życie rozpoczynam dziś
Track Name: List Pożegnalny
Może nie znajdę odpowiednich słów
Może w Twe oczy nie będę nigdy mógł
Spojrzeć znów

Może nie znajdę odpowiednich słów
Może w Twe oczy nie będę spojrzeć mógł

Może wbiłem cierń głęboko w Twój bok
Może w ciemność zrobiłem krok
Chociaż zawsze chciałem być jak Ty

Ojcze, zrozum mnie
Swego życia na własność chcę
Opuszczam Twój cień
Płową noc zmieniam w barwny dzień
Tato, kocham Cię
W spadku zostawiam Ci ten wiersz
Jezu, prowadź mnie
Nigdy tak nie bałem się

Może wbiłem nóż w twarde serce Twe
Może już nie spotkamy się
Jednak muszę spróbować, więc

Ojcze, zrozum mnie
Swego życia na własność chcę
Opuszczam Twój cień
Płową noc zmieniam w barwny dzień
Tato, kocham Cię
W spadku zostawiam Ci ten wiersz
Jezu, prowadź mnie
Nigdy tak nie bałem się
Że nie znajdę drogi swej
Jak głuchoniemy we mgle
Potrzebuję Cię

Może wbiłem cierń głęboko w swój bok
Może krwawię, odchodzę w mrok
Spakowałem już manatki swe
Muszę wynieść, muszę wynieść się
Ostatni raz w ten dom wbijam wzrok
i w przeciwną stronę stawiam krok
Może skończę jak śmieć
Ale spróbować chcę
I zrywam sznury pętające mnie...
Track Name: Dziesięć Lat Później
(instrumental)
Track Name: Wróg
Czas
Tańczy i wiruje wokół nas
Gdy sennym okiem spoglądam na świat
W moralnym lustrze oglądam wciąż cię
Dlaczego w tym odbiciu nie ma mnie ?

Wewnętrzny wrzask
W agonii krzyk
Samobójca znów pragnie żyć

Zbudowałem dom
Posadziłem dąb
Zakochałem się

Wewnątrz mnie wróg
Stracona część
Przeszłość w głowie telepie się

Znalazłem drogę swą
Ożeniłem się
Dlaczego czuję, że nie ma mnie

W zwyczajnym lustrze przeglądamy się
Tak piękny obraz, leżysz obok mnie
W moim obłędzie bardzo kocham cię
Dlaczego nie możemy dziecka mieć ?

Wewnętrzny wrzask
W agonii krzyk
Żyć by umrzeć
Umrzeć by żyć

W pracy ciągły stres
Jestem kłębkiem nerwów
Cierpisz na tym wciąż
Rozpadamy się

Wewnątrz mnie wróg
Gnijąca część
Przeszłość wraca
Zabija mnie

Odnajdę ten dom
Z przeszłością zmierzę się
Ojca znaleźć sumienie chce

Dekadą zakryta część
Do gniazda prowadzi mnie
Wróg do serca dostaje się

ZABIJA !

Zabij tę część
Zabijającą cię
Mózg na drobniutkie kawałki rozpada się

Umarłem
Nie żyję
Dobranoc

Umarłem
Na pewno
Wraz z Tobą

Ulotny
Przemija na grobie ojca syn marnotrawny
Marnujący swoje dni

Umarłeś
Nie żyjesz

Powiedz, kim jestem by za opiekę i dar miłości
Oddać w serce żywiciela strzał

Kulą
Ma ucieczka

Ciśnienie wewnątrz mojej głowy kumuluje się
Kawałeczki kory mózgowej odlatują gdzieś

Nigdy nie myślałem, że przyjdę kiedyś na twój grób
Nieśmiertelny idol i wzór
Teraz - zimny trup

Drogi zalane przez mrok
Zrobiłem niewłaściwy krok
W ciemności zacząłem topić się
Anioł stróż uratował mnie

Jasnością wypełniam cień
Płową noc zmieniam w barwny dzień
Przeszłość przestaje dręczyć mnie
Umarła destruktywna część

Ojcze, kiedyś znów spotkamy się...
Track Name: Utopia
Kim jesteś, mędrcze, by wieścić Jego zgon ?
Nie będzie tu utopii zrozum to
Miast zapadać się, do góry brnij
Czego brak do szczęścia dzisiaj ci ?
Track Name: Modlitwa Ojca cz.2
Cud
Błogosławieństwo
Rodzicielstwo

Cud
Wbrew medycynie niewinna krew płynie

Cud
Błogosławieństwo
Rodzicielstwo

Cud
Dziecko narodziło się

Cud
Dziecko narodziło się
Miła nie opuszczaj mnie

Cud
Z jego ceną nie pogodzę się
Luba, nastał Twojej walki kres

Dlaczego nie mogę odejść też ?
Spoczywaj w pokoju
Bez Ciebie wszystko traci sens

Cud
Dziecko narodziło się
Nowe życie za życie

Czy mówiłem Ci ostatnio, że znów
dopada mnie ten stan ?
Od kilku dni, a może nawet dłużej
Nie potrafię odnaleźć przyjemności
z codziennej walki
Która dawała nadzieję
Która dodawała sił

Czy mówiłem Ci ostatnio, że znów
dopada mnie ten stan ?
Od kilku dni, a może nawet dłużej
nie potrafię odnaleźć Ciebie
pośród świata nicości
Świata utraconej miłości
Wiem, że nadal jesteś tam
Mój syn nie może zostać sam

Panie, daj mi siłę
Bym prawe dobrał słowa
Aby moich błędów nie czynił od nowa

Niech miłość zwycięży
Pokazując drogę
Niechaj jego ścieżka wiedzie wprost ku Tobie

Usłyszże nasz głos
Odmieńże nasz los
Jak ojciec dla swych sług
Rozdartych Niebios Król...